Otyłość — Polskie dzieci w światowej czołówce

Otyłość — Polskie dzieci w światowej czołówce

by -
Tragiczne statystyki. Polsce w zaskakującym tempie rośnie liczba dzieci z nadwagą i otyłością.

Otyłość i nad­wa­ga u dzieci jest jak epi­demia. Według badań Insty­tu­tu Żywnoś­ci i Żywienia odsetek dzieci i młodzieży z nad­wagą i otyłoś­cią w Polsce w 1995 r. wynosił niecałe 9 proc., a w 2000 r. już pon­ad 11 proc. W kole­jnych lat­ach sys­tem­aty­cznie wzras­tał. Obec­nie wynosi niemal 16 proc. Z dorosły­mi nie jest lep­iej. Aż co dru­gi bory­ka się z nad­mi­arem kilo­gramów. Badanie stanu zdrowia Polaków przeprowad­zone w 16 wojew­ództwach potwierdz­iło, że – według wskaźni­ka BMI – 62 proc. mężczyzn i 50 proc. kobi­et w wieku od 20 do 74 lat ma nad­wagę lub jest otyłych. To groź­na sytu­ac­ja, ponieważ otyłość jest schorze­niem – to nie tylko kwes­t­ia este­ty­ki, ale przede wszys­tkim zdrowia.

Otyłość u dzieci i młodzieży: pol­skie dzieci w czołów­ce świa­towej

Świa­towa Orga­ni­za­c­ja Zdrowia (WHO) bije na alarm, w ciągu ostat­nich 20 lat w naszym kra­ju trzykrot­nie wzrosła licz­ba dzieci z nad­wagą. Pol­skie 11-lat­ki są grub­sze niż ich rówieśni­cy w Europie i USA. Skala  prob­le­mu wciąż rośnie — podob­nie jak otyłość wśród młodego pokole­nia.  U zaled­wie 5 proc. dzieci i młodzieży otyłość ma związek z choroba­mi układu dokrewnego (np. niedo­borem hor­monu wzros­tu, niedoczyn­noś­cią tar­czy­cy), zespoła­mi uwarunk­owany­mi gene­ty­cznie czy przyj­mowaniem leków, np. kortykos­teroidów. U pozostałych 95 proc. nad­wa­ga i otyłość są wynikiem przekarmienia, czyli spoży­wa­nia więk­szej licz­by kalorii, niż wynosi zapotrze­bowanie orga­niz­mu. Ze statystyk wyni­ka również, że najwięcej otyłych dzieci jest w wojew­ództwie mazowieckim, a najm­niej w świę­tokrzyskim.
Gdzie szukać przy­czyny?
Wśród przy­czyn takiego stanu najczęś­ciej wymienia się poprawę sytu­acji mate­ri­al­nej i idą­cy za tym wzrost dostępu do mniej zdrowych pro­duk­tów spoży­w­czych. Istot­ną rolę odgry­wa­ją także reklamy pro­mu­jące słody­cze, napo­je gazowane czy fast foody. Na szczęś­cie sys­tem­aty­cznie rośnie też moda na zdrowe odży­wian­ie.


BRAK KOMENTARZY

Dodaj komentarz