Dzieci tyją od soków i syropów owocowych

Dzieci tyją od soków i syropów owocowych

by -

Irlandz­ka orga­ni­za­c­ja Safe­food zaj­mu­ją­ca się otyłoś­cią u dzieci ustal­iła, że napo­je owocowe i syropy są jed­nym z czyn­ników wpły­wa­ją­cych na otyłość u dzieci. Pop­u­larne napo­je zaw­ier­a­ją taką samą lub zbliżoną ilość cukru, co gazowane. Spec­jal­iś­ci alar­mu­ją: napo­je owocowe i syropy powin­niśmy postrze­gać jako zagroże­nia, a nie niewin­ny poczęs­tunek.

Najwięk­szą zawartość cukru wykry­to w owocowych nek­tarach i sokach. Niek­tóre z nich zaw­ier­a­ją nawet 5 kostek cukru na niewielką szk­lankę. W opakowa­niu napo­ju

owocowego Capri Sun z jabłek i czarnej porzecz­ki o pojem­noś­ci 200 ml wykry­to 20 g cukru, co odpowia­da jego zawartoś­ci na przykład w Coca-Coli, Pep­si lub 7Up.

Image cour­tesy of David Castil­lo Domini­ci / FreeDigitalPhotos.net.

Wielu rodz­iców może być pod wraże­niem, że napo­je owocowe, które w opisie posługu­ją się słowem owoc są zdrowszą alter­naty­wą niż gazowane, ale mogą nie być świado­mi tego, że zawartość cukru w nich częs­to bywa wyso­ka i może dorówny­wać jego zawartoś­ci w orzeźwia­ją­cych napo­jach gazowanych” — powiedzi­ała irlandzkim mediom dr Cliodhna Foley-Nolan.

Nasz najnowszy przegląd przeprowad­zony wśród rodz­iców sugeru­je, że 45 proc. irlandz­kich dzieci pije napo­je owocowe przy­na­jm­niej raz dzi­en­nie. 30 proc. pije słod­kie syropy do posiłku. Zastąpi­e­nie tych napo­jów przez wodę i mleko było­by prak­ty­cznym sposobem wal­ki z otyłoś­cią wśród dzieci” — doda­je.

Powin­niśmy postrze­gać napo­je owocowe i kon­cen­traty jako zagroże­nia, a nie niewin­ny poczęs­tunek, a z pewnoś­cią nie taki, który dostęp­ny jest dzień w dzień. Mleko i woda są dla dzieci najzdrowsze” — sądzi rzą­dowy spec­jal­ista od otyłoś­ci prof. Don­al O’Shea.

W Polsce co czwarty uczeń szkoły pod­sta­wowej ma nad­wagę lub jest otyły. Z najnowszych badań przeprowad­zonych przez Insty­tut Żywnoś­ci i Żywienia w Warsza­w­ie wyni­ka, że tem­po, w jakim przy­by­wa otyłych dzieci i nas­to­latków jest wyższe, niż przewidy­wano jeszcze 10 lat temu. Pod wzglę­dem otyłoś­ci u dzieci i młodzieży wyprzedzil­iśmy wiele kra­jów zachod­nich, między inny­mi Bel­gię, Holandię i Nor­wegię. Aż 28 proc. chłopców i 22 proc. dziew­cząt w ostat­nich klasach szkoły pod­sta­wowej ma nad­wagę lub jest otyłych. Bada­ni­a­mi obję­to 1494 uczniów szkół pod­sta­wowych i 1500 gim­naz­jal­istów w 16 wojew­ództwach. Jed­ną z przy­czyn otyłość u dzieci jest niewłaś­ci­wa dieta. Zami­ast drugiego śni­ada­nia dzieci dosta­ją pieniądze żeby kupiły sobie “coś” do jedzenia. Dzieci od owoców lub zdrowej kanap­ki, wolą słody­cze, jedzą je przy­na­jm­niej raz dzi­en­nie (tak postępu­je 26 proc. uczniów). Na drugim miejs­cu najpop­u­larniejszych pro­duk­tów w szkol­nych sklepikach są napo­je słod­zone, kupu­je je aż 20 proc. młodzieży. Warto przy­pom­nieć, że więk­szość z nich nie zaw­iera samego cukru lecz syrop gluko­zowo — fruk­to­zowy, którego dzi­ałanie na orga­nizm jest jeszcze bardziej szkodli­we.

BRAK KOMENTARZY

Dodaj komentarz