Kiedy rodzic przeprasza

Kiedy rodzic przeprasza

by -
Od naszych dzieci wymagamy przepraszania. Potrafimy być konsekwentni, stać i czekać tak długo, aż malec zdecyduje się wyznać swoją skruchę. To dla jego dobra — wiadomo. Ale gdyby spojrzeć na tę sprawę z innego punktu widzenia, czy sami również potrafimy przyznać się do winy? A może po prostu nie warto tego robić?

sad children hugging his mother

Nie wszyscy uważa­ją, że przepraszanie dziec­ka jest czymś dobrym. Niek­tórzy po pros­tu sami nie wiedzą, jak ten tem­at „ugryźć”, inni kat­e­go­rycznie twierdzą, że „oni przepraszać nie będą”. Dlaczego? Oto najczęś­ciej wymieni­ane powody, zebrane z różnych for:

„Przepraszanie wydaje mi się złamaniem autorytetu. Mój tata zawsze mówił: „To ty jesteś od przepraszania, nie ja” i zawsze czułem do niego szacunek. Czułem, że nade mną góruje, że muszę być mu posłuszny. I moje dziecko też tak powinno czuć.”
„Wydaje mi się, że przepraszanie dziecka ściąga nas z piedestału. Już nie jestem mamą, której trzeba zawsze słuchać, ale mamą, która robi błędy. A skoro robi błędy, to może nie zawsze trzeba jej słuchać?”
„Obawiam się, że jeśli zacznę przepraszać moje dziecko, ono szybko to wykorzysta. Zacznie mówić: „Nie, to ty mnie przeproś” albo będzie mniej posłuszne, kiedy zobaczy, jak się przed nim kajam. Więcej z tego problemów, niż korzyści.”

Obaw­iamy się przede wszys­tkim tego, że stracimy władzę, auto­ry­tet, że dziecko zacznie wyko­rzysty­wać naszą umiejęt­ność przyz­na­nia się do winy i przeproszenia. Wszys­tkiego tego boimy się zupełnie… bezpod­stawnie.

Kim jesteś, gdy przepraszasz?

Przepraszanie dzieci nie jest równoz­naczne z utratą pozy­cji „wszech­mogącego” rodz­i­ca. Wręcz prze­ci­wnie. Dlaczego?

1 KOMENTARZ

Dodaj komentarz