Zaproszenie na film

Zaproszenie na film

by -

Piękne są kobi­ety, bestią jest nowotwór. Film jest splotem prawdzi­wych i wyjątkowo wzrusza­ją­cych his­torii 9 kobi­et, które wal­czą z rakiem pier­si. Po pier­wszych kilku min­u­tach, miałam ochotę pojechać do szpi­ta­la, by naty­ch­mi­ast mnie prze­badano i utwierd­zono w przeko­na­niu, że “na bank” jestem zdrowa. Po kole­jnych 20 min­u­tach stwierdz­iłam, że nie udźwignę tego i nie wytr­wam do koń­ca, po 60, chci­ałam wiedzieć jak poradz­iły sobie z wro­giem kobiecoś­ci. Po 85 min­u­tach, bo tyle trwał film, wyłam z prze­ję­cia i radoś­ci jed­nocześnie, że los mnie oszczędz­ił od takich przeżyć. To film, który na zawsze zmienia. Widzów, ich świado­mość i postrze­ganie rzeczy­wis­tostość.

- Naj­gorszy moment w życiu, to kiedy ściągneli mi ban­darze - mówi jed­na z bohaterek. …i pier­wszy raz w życiu widzisz jaka jesteś. Odkry­wasz swo­je ciało, myśli. To nie szok, to bardziej poz­nawanie siebie.”

Nigdy nie zas­tanaw­iałam się jak wyglą­da­ją kobi­ety po mas­tek­tomii. Na filmie jed­na z nich rozpina bluzkę i … Pier­wszy raz widzę, że ich ciało jest gład­kie, bez blizn, jak­by ktoś za pomocą pho­to­shopa wyka­sował pier­si. Po pros­tu ich nie ma…

Kiedy okazu­je się że masz raka, nagle wiele przy­jaciół zni­ka”. W “Pieknych i bestii” są też mężczyźni, którzy bez wzglę­du na stan zdrowia i wyglą­du kobi­et sto­ją obok nich, płaczą razem z nimi, trzy­ma­ją za rękę. Trwa­ją. W końcu “… miłość jest sil­niejsza od wszys­tkiego.”

Choć his­to­ria każdej z bohaterek miała inny finał, każ­da pod­kreślała: “Jestem z siebie dum­na” . Nie pod­da­ją się w walce, mówią: “Jesteś mis­trzem swo­jego przez­naczenia”.

Doku­ment jest debi­utem reży­ser­s­ki Lil­iany Głąbczyńskiej-Komorowskiej, pol­skiej aktor­ki od lat mieszka­jącej w Mon­tre­alu.

Pod­jęłam wyzwanie stworzenia prawdzi­wego świadect­wa kobi­et napięt­nowanych rakiem pier­si, mimo, że nie jestem jed­ną z nich. Starałam się naw­iązać bliską więź z kobi­eta­mi, które znalazły w sobie dosyć odwa­gi, aby podzielić się ze mną swoi­mi przeży­ci­a­mi. Z cza­sem zbliżyły się do mnie na tyle, że czułam się niemalże jed­ną z nich. (…) Dogłęb­nie porusza­jące zwierzenia, wypowiedziane częs­to po raz pier­wszy, dopiero przed kamerą, stały się dla nich początkiem pro­ce­su wyz­wole­nia i niezwykłym przeży­ciem dla mnie”.

Film otrzy­mał nagrodę pub­licznoś­ci dla najlep­szego doku­men­tu na 36. Między­nar­o­dowym Fes­ti­walu Fil­mowym w Mon­tre­alu. W Polsce będzie go moż­na obe­jrzeć z okazji drugiego spotka­nia z cyk­lu Kobiecoś w najbliższy wtorek (9 październi­ka), o godzinie 20.15 w Warsza­wskim kinie Pra­ha przy uli­cy Jagielońskiej 26. A po pro­jekcji będzie moż­na posłuchać mojej roz­mowy z reży­serką, a także oso­biś­cie zadać jej pytanie.

Kobi­ety! Zrób­my coś w końcu wyłącznie dla siebie… BADANIA! Ale najpierw do kina. Serdecznie zapraszam.

Mag­dale­na Łyczko

Cena bile­tu: 20 zło­tych. Częś­ciowy zysk z ich sprzedaży zostanie przekazany na cele statu­towe Sto­warzyszenia Ama­zon­ki Warsza­wa-Cen­trum oraz Fun­dacji Rak’n’Roll — Wygraj życie!

Ps. Dla 10 czytel­niczek, które jako pier­wsze wyślą maia pod adres: redakcja@zaradna-mama.pl czeka­ją bezpłatne zaproszenia!

BRAK KOMENTARZY

Dodaj komentarz