Piątek 13
kwi 16
Kiedy wracam do domu, nie mogę się doczekać, aż Polcia podbiegnie i obdaruje najsłodszym całusem i uściskiem. W piątek otwieram drzwi i zastaję pustkę. W lśniącym mieszkaniu, bez zamętu wytrzymałam może 10 minut. Zadzwoniłam do Królowej Zabaw. “Za chwilę wracamy” – usłyszałam. Było radosne powitanie, a potem wielkie bum. W piątek pierwszy raz nasza R.”poskarżyła się” na małą. “Że nie słucha, że złośliwa, że

Loading...
Najnowsze komentarze